Wydarzyło się... 2010-03-01 18:57:23

Pisać, nie pisać?... Pisać, nie pisać?... Pisać, nie pisać?... Chciałbym tu pisać częściej, ale nie ma czasu. Ostatnia notka była w czerwcu. Mamy luty. Minęło hmmm... 8 miesięcy. I znowu się dużo zmieniło. Jest zupełnie inaczej niż było. Czy jest lepiej, trudno mi powiedzieć... Za mną wakacje, semestr zimowy i weekend w Warszawie. Teraz trochę poopowiadam. Wakacje minęły bardzo szybko. Ustka, moje urodziny ze wspaniałymi ludźmi... wówczas... Powrót po wakacjach na uczelnię również udany, chociaż znów coś się zmieniło, coś popsuło i niestety się nie naprawiło. Warunek... na szczęście to starcie wygrane. Później typowe życie studenckie. Sylwester, wiele się działo nie koniecznie dobrych rzeczy. No i weekend w Warszawie. Napewno nigdy go nie zapomnę. To jest właśnie dziwne, że ludzie którzy się nie znają, którzy poznali się dzięki głupim konkursom internetowym, potrafią się zorganizować i się spotkać. To był mój drugi raz i po prostu jestem zachwycony. Dzięki Wam za to. Szalony weekend tylko z Wami. Dzięki temu można powiedzieć przełamałem się przed takimi spotkaniami. Jeszcze dwa-trzy lata wstecz nie byłoby to w ogóle możliwe. A zapomniałem jeszcze o najważniejszym. Od listopada do końca lutego miałem pracę. I kto wie, czy nie dostanę jeszcze w najbliższym czasie jakiejś ofery. Makrooooo :) Tak po krótce to wyglądało.

A co u mnie prywatnie. Ludzie przychodzą i odchodzą, niestety. Mam swoje grono PRZYJACIÓŁ, nie widzimy się za często ale wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Wesprą dobrym słowem. Dziękuje Wam za to, że jesteście. "Bez Was ciemno jest". Wiem, że dziękuje nie wystarczy, bo to mało aby wyrazić wszystko to co bym chciał. Nie zmieniacie się, cały czas jesteście tacy sami. Nikt nie wpływa na Was tak, abyście mieli innych gdzieś. Można Wam zaufać. Poza tym staram się cieszyć małymi rzeczami, bo stwierdziłem, że tych DUŻYCH problemów jest za dużo, że i tak nic na nie poradzę więc trzeba się cieszyć małymi rzeczami. Spotkałem też na swojej ścieżce, pewną osobę. Co z tego będzie zobaczymy. Nie zapeszajmy niczego. Co się wydarzy w przyszłości, trudno mi powiedzieć. Nawet prognozy gospodarcze za pomocą gretla nie pomogą mi na to odpowiedzieć :)

skomentuj (1)

Miało być częściej... 2009-06-19 23:26:33

... a wyszło jak zawsze. Dlaczego tak się stało? Może dlatego, że najzwyczajniej w świecie zapomniało mi się o istnieniu bloga, o tym, że mam miejsce gdzie mogę wyrazić swoje emocje, uczucia etc.

Co mnie natchnęło do napisania? Hmmm... myślę, że chęć wyrzucenia z siebie części siebie... Części siebie, której mam już dość. Przyznałem się w końcu przed samym sobą, że jestem samolubem. Człowiekiem, który jest takim "psem ogrodnika", sam nie weźmie, ale innym też nie da. Czas z tym skończyć, ale wiem, że to nie będzie łatwe, gdyż najgorzej jest zmienić coś w sobie, coś co siedzi w Tobie od dłuższego czasu. Ale pierwszy krok mam już za sobą tzn. przyznanie się przed sobą samym.

Sesja w toku. Porażki i zwycięstwa. Ekonometria. Rachunkowość itd. itp. Kocham to moje zarządzanie. Zaczęło się to trzeba skończyć co nie? Ale już za 10 dni wakacje. Może nawet 3 miesięczne? To byłby już naprawdę szczyt moich marzeń dot. studiów.

A co prywatnie? Oj pozmieniało się pozmieniało. Znowu? Tak znowu! Ale chyba trzeba się milion razy sparzyć, żeby ten jeden jedyny raz znaleźć coś wspaniałego. Tak tak o Tobie piszę :) Czy to przeczytasz pewnie tak. Dzięki za zaufanie, dzięki za rozmowy, dzięki za tolerowanie mnie, dzięki za wiarę we mnie, dzięki za zwariowane momenty, dzięki za uczenie mnie jak cieszyć się mimo tylu nie powodzeń, dzięki za zrobienie ze mnie małego antysemity, dzięki za otworzenie oczu na pewne miejsce, dzięki za całokształt, dzięki za wszystko! :) Czy to przetrwa? Wierzę chyba jak nigdy jeszcze w życiu, że tak. Mimo paru różnic myślę, że długo szukałem takiego kogoś :) Mam nadzieję, że na zawsze już zagościsz w tym moim "małym świecie" :)

Kiedyś napewno napiszę znowu... "Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"...

skomentuj (1)

Przyjaciel 2009-03-03 23:14:08

Czasem człowiek ma takie dni, że chciałby za pomocą magicznej różdżki, zmienić coś w sobie, w swoim otoczeniu, w swoim zachowaniu, w swoim życiu. Tylko po głębszej analizie tego wszystkiego dochodzi się do wniosku po co? Przecież to jest bez sensu, żyje się z dnia na dzień, z minuty na minutę, z sekundy na sekundę... W każdym momencie coś się może wydarzyć, coś co będziesz chciał zapamiętać, coś co odciśnie się w Twojej pamięci na stałe. A po jakimś czasie znowu będziesz chciał coś zmienić za pomocą magicznej różdżki, której i tak nie posiadamy i nie będziemy posiadać. Chociaż substytutem magicznej różdzki mogą być przyjaciele. Osoby z którymi możesz się spotkać, z którymi możesz pogadać na wszystkie tematy, z którymi nie ma tematów tabu. Wśród których czujesz się tak jakbyś chciał się czuć ZAWSZE. Przysłowie głosi, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i mogę się z tym zgodzić. W przyjaźni też często dochodzi do kryzysów, ale gdy obie strony tak naprawdę uzmysłowią sobie, że w pewnym sensie są uzależnione od tej drugiej osoby to zrobią wszystko aby naprawić coś co się popsuło. Osobiście też miałem swojego czasu takich "przyjaciół" którzy byli, gdy było super, extra, a teraz to Cię mają głęboko w ...., albo piszą do Ciebie tylko wtedy kiedy mają w tym swój zakichany interes. Dziękuje w sumie tym "przyjaciołom" za to, że pozwolili mi dostrzec to co tak naprawdę jest warte. To, że nie liczy się ilość, ale jakość. Wolę mieć mało przyjaciół niż wielu "przyjaciół"...

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."

Teraz dziękuje tym prawdziwym przyjaciołom :) To dzięki Wam każdy mój dzień ma sens, to dzięki Wam mogę oddychać, to dzięki Wam jestem kim jestem :) Osoby których to się tyczy wiedzą o tym doskonale, że to do nich :)

skomentuj (1)

Księga Gości
Reprezentaci Polski
Marcin Mroziński - Półfinał? Eurowizja 2010 - Oslo
Lidia Kopania - Półfinał (12m) Eurowizja 2009 - Moskwa
Isis Gee - 24 miejsce Eurowizja 2008 - Belgrad
The Jet Set - Półfinał (14m) Eurowizja 2007 - Helsinki
Ich Troje - Półfinał (11m) Eurowizja 2006 - Ateny
Ivan i Delfin - Półfinał (11m) Eurowizja 2005 - Kijów
Blue Cafe - 17 miejsce Eurowizja 2004 - Stambuł
Ich Troje - 7 miejsce Eurowizja 2003 - Ryga
A. Piaseczny - 20 miejsce Eurowizja 2001 - Kopenhaga
M. Szcześniak - 18 miejsce Eurowizja 1999 - Jerozolima
Sixteen - 17 miejsce Eurowizja 1998 - Birminghan
A.M. Jopek - 11 miejsce Eurowizja 1997 - Dublin
Kasia Kowalska - 15 miejsce Eurowizja 1996 - Oslo
J. Steczkowska - 18 miejsce Eurowizja 1995 - Dublin
Edyta Górniak - 2 miejsce Eurowizja 1994 - Dublin